Witaj w Sail-ho! Portal żeglarski
Polecamy w sklepie
Wodoodporny plecak Overboard 25 ltr czerwony
Wodoodporny plecak z zamknięciem "roll-top" ("fold-seal system", rękaw zawijany i zapinany na klamrę), zabezpieczonym dodatkowo rzepem. Regulowane pasy naramienne i pas biodrowy. Elastyczna kieszeń od strony pleców, dwie kieszenie boczne. 2 duże wewnętrzne kieszenie. Odporny materiał. Elastyczna linka ściągająca lub do mocowania dodatkowych rzeczy. Uchwyt do przenoszenia. Doskonały do zabezpieczenia rzeczy osobistych, sprzętu foto, zmiany ubrania w miejscach narażonych na zalewanie wodą.
Różności/Pokrowce na komórki i aparaty, worki wodoodporne

Nasze usługi
  • Reklama.
  • Strony WWW
  • Kontakt


  • Obecni
    Obecnie jest 45 gosci i 0 klubowiczów online.

    Jesteś anonimowym użytkownikiem. Zarejestruj się klikając tutaj.

      

    SOCJALIZM, FISKALIZM, ETATYZM, REGULACJE - WRZODY NA ZDROWYM CIELE
    Wysłane przez jkijewski ; Niedziela, 2003, maj 11 @ 15:55:44 CEST
    Autor: jacek
    Jurek Kuliński Za peerelu znany był dowcip Radia Erywań: "Panie Rumian - czy socjalizmu nie dałoby się wprowadzić w Szwecji ? Drogi radiosłuchaczu - myślę, że można, ale czy nie szkoda takiego pięknego kraju." Znamy cwaniaków, którzy aż drżą do prowadzenia rejestru jachtów (koniecznie obligatoryjnego z prawem wyłączności), zmuszenia właściciela każdej "omegi" na jeziorku Pogoria do wykupu całosezonowej polisy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Do wyborów delegatów sejmikowych w klubach i okręgach jeszcze sporo czasu, ale już teraz zacznijcie kandydatom przyglądać się bacznie. Macie wybrać ludzi, którzy na to nie pozwolą. Jeżeli tego zaniechacie, to tak jak byście sami sobie na złość nasiusiali w spodnie.
    Dzisiejszy opiniotwórczy news przygotował nasz nieoceniony korespondent sztokholmski - Jerzy Sychut. To bardzo dobry materiał, warty wielokrotnego przeczytania, wydrukowania, rozdania w klubach, okręgach. Zwłaszcza w klubach armatorskich. News Jerzego Sychuta jest kontynuacją tematu rejestrów jachtów w cywilizowanych i zeglarsko potęznych krajach. Nawet w Szwecji pojawiają się szkodliwe ciągoty. Koniecznie kliknijcie "więcej". Koniecznie piszcie komentarze.
    Żyjcie wiecznie !
    Don Jorge





    SZWECJA

    Zapewne po wakacjach dowiemy się o powodzeniu kolejnej próby wprowadzenia rejestru łódek. Z końcem bieżącego roku zostanie zlikwidowany dotychczasowy rejestr (*), jednak 9 firm ubezpieczających łódki otrzymało z Głównego Urzędu Skarbowego (RSV) żądanie zgłaszania nowych polis ubezpieczeniowych łódek, których wartość przekracza 200 tysięcy koron. Żądanie dotyczy danych personalnych właścicieli oraz specyfikacji łódek. Prawnicy większych klubów żeglarskich oraz niektórych firmy ubezpieczeniowych rozważają możliwość odmowy uważając iż jest to kolejna próba wprowadzenia rejestru, tym razem już bez kamuflowania, że chodzi o opodatkowanie wyselekcjonowanej grupy właścicieli łódek.

    (*) W 1993 roku wprowadzono obowiązkowy rejestr obejmujący do dzisiaj 280 tysięcy łódek. Rejestr zlikwidowano kilka lat temu, lecz firmy ubezpieczeniowe finansowały jego utrzymywanie argumentując iż może zapobiec kradzieżom i wspomoże działanie służb ratowniczych.

    Uważa się, że w Szwecji jest około 1,2 miliona łódek których rozmiary są mniejsze niż 12 x 4 metry (długość x szerokość). Według firm ubezpieczeniowych 270 tysięcy łódek posiada jakąś formę ubezpieczenia, lecz około 130 tysięcy łódek nie ma żadnego ubezpieczenia choć powinna. Około 650 tysięcy łódek jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej przez ubezpieczenie domowe. Jakieś 150 tysięcy łódek nie posiada żadnej formy ubezpieczenia ponieważ możliwość wyrządzenia szkód jest znikoma (kajaki, maleńkie łódki).

    Reprezentanci firm ubezpieczeniowych uważają iż powinna istnieć obowiązkowa forma ubezpieczenia, jednak nie potrafią wskazać żadnego przypadku wyrządzenia szkody przez nieubezpieczoną łódkę. Wprowadzenie takiego rejestru oznaczałoby znaczny wzrost kosztów ubezpieczenia dla właścicieli łódek, bo to oni właśnie musieliby sfinansować działalność Urzędu zajmującego się rejestracją ubezpieczeń wzorowanych na samochodowym "auto-casco".

    Niezależnie od likwidowanego rejestru istnieje rejestr prowadzony przez Urząd Morski i zawierający dane łódek których rozmiary przekraczają wspomniane 12 x 4 metrów lub właściciele potrzebują międzynarodowy "Certificate of Registration Boat" (zawiera około 1 500 łódek). Największe kluby żeglarskie wydają podobny certyfikat i prowadzą własne rejestry (np. Svenska Kryssarklubben wydała około 20 tysięcy certyfikatów).

    Od 1989 roku istnieje również rejestr zawierający 11 800 łódek i silników ukradzionych bądź poszukiwanych. Tylko w roku 2002 ukradziono 2 412 łódek których wartość wynosi około 170 milionów koron. Znaleziono 362 kompletne łódki, 187 bez silnika oraz 22 silniki. Nie stwierdzono, by aktualny rejestr w jakikolwiek sposób przyczynił się do odnalezienia którejś z łódek. Zresztą nie są prowadzone statystyki odnalezionych łódek.

    Na niedawnym spotkaniu przedstawicieli służb ratowniczych, policji oraz służb ochrony wybrzeża deklarowano potrzebę wprowadzenia obowiązkowego rejestru łódek zdolnych do pływania po morzu. Taki rejestr obejmować by miał około 400 tysięcy łódek i koszt utrzymania rejestru musiałby wynosić co najmniej 100 milionów koron, co jest suma znaczną w porównaniu z 2,5 milionem koron rocznie za utrzymania aktualnego rejestru (który zostanie zlikwidowany z końcem roku).

    Zadziwiające są różnice kosztów utrzymania obowiązkowego i nieobowiązkowego rejestru. Socjalistyczne władze kłują w oczy drogie łódki wypełniające szwedzkie mariny i nie rezygnują z żadnej okazji, by zabrać nam jeszcze więcej. Nie biorą pod uwagę faktu, że właściciele łódek solidnie zasilają Państwową Kasę sumą ponad 1,3 miliarda koron rocznie (z podatków pośrednich VAT - w Szwecji nazywa się to MOMS - płaconych za zakup towarów i usług związanych z żeglarstwem) przy państwowych wydatkach związanych z ratownictwem, oznaczaniem dróg wodnych itp. wynoszących 43 miliony. Ze społecznego punktu widzenia nie będziemy mieli żadnych korzyści z opodatkowania łódek, ani też nie poprawimy budżetu Państwa, ani nie polepszymy środowiska naturalnego i też nie uratujemy żadnego życia.

    __________________________

    Jerzy Sychut
    http://sychut.com/jerzy Stockholm
     
    "SOCJALIZM, FISKALIZM, ETATYZM, REGULACJE - WRZODY NA ZDROWYM CIELE" | Logowanie / Nowe konto | 1 komentarzy
    Filtr
    Za treść komentarzy nie odpowiadamy - są własnością wysyłających
    Re: SOCJALIZM, FISKALIZM, ETATYZM, REGULACJE - WRZODY NA ZDR
    Wysłane przez: andy ; Wtorek, 2003, maj 20 @ 11:06:33 CEST
    (Informacje o użytkowniku) http://www.uranos.org.pl/
    Tak a propos tego radia Erywan - wedle tego co zawsze czytałem Szwecja jest jednym z najbardziej zsocjalizowanych krajów w Europie jeśli nie na świecie (oczywiście, w wydaniu "miękkim" socjalizmu tj. zniewolenia ekonomicznego, bez pałowania i obozów), pod pewnymi względami nawet bardziej niż Polska [1]. W tym sensie zapędy do rejstrowania i podatkowania czego się da nie powinny dziwić.

    Andy

    ([1] przykład: zaksięgować jako koszt użycie samochodu służbowego przedsiębiorca może tylko wtedy, gdy na tej samej trasie komunikacją publiczną jedzie się dłużej. Słynna była historia kontroli, po której jakiś urzędas przejechał się ze stoperem w ręku autobusami, wyszedł mu czas krótszy o dwie minuty od przejazdu samochodem - i przedsiębiorce ukarano. Historia była słynna ze względu na gromy potępienia... dla nieuczciwego przedsiębiorcy w prasie Szwedzkiej)


    [ No Comments Allowed for Anonymous, please register ]


    Podobne tematy
  • Więcej: Jurek Kuliński
  • Wysłane przez: jkijewski


    Najczęściej czytana historia o: Jurek Kuliński:
    SZTRANDOWANIE BEZ GPS


    Ostatnie wiadomości o: Jurek Kuliński:


    Printer Friendly Page  Wyślij do znajomego

  • Szukaj
    Szukany tekst:

    Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright C 2001 by Sail-Ho
    Serwis wykonany za pomocą PHP Nuke